Ks. Ferdynand Jacobi 1882–1942 ​

WARNING: unbalanced footnote start tag short code found.

If this warning is irrelevant, please disable the syntax validation feature in the dashboard under General settings > Footnote start and end short codes > Check for balanced shortcodes.

Unbalanced start tag short code found before:

“Na ten temat zob. m.in.: AAŁ, APK, 79, nr 6147 (to i kolejne pisma posiadają numerację Kościoła Metropolitarnego Warszawskiego) z 18 XI 1921 r., nr 6472 z 19 XI 1921 r. i AAŁ, nr 1257, z 17 XI 1921 r. Zob. też pismo dziękczynn…”

Ksiądz Ferdynand Jacobi – rodowity łęczycanin 1882–1942

Abp Wł. Ziółek zaliczył ks. Ferdynanda Jacobiego do grona kandydatów na ołtarze

Bogate życie duszpasterskie i naukowe, zakończone męczeńską śmiercią, stawiają ks. Ferdynanda Jacobiego w gronie kapłanów, których były arcybiskup Władysław Ziółek zaliczył do grona kandydatów na ołtarze. Ksiądz Jacobi, mimo że urodził w Łęczycy i był rektorem łódzkiego seminarium, związany był z parafią Błonie – jako proboszcz i budowniczy kościoła w tej miejscowości. Parafia ta bezpośrednio sąsiaduje z miastem powiatowym Łęczycą.

Życie ks. Jacobiego można podzielić na trzy okresy: młodość i pierwsze lata kapłańskie, pracę kapłańską na niwie kościoła diecezjalnego i drogę męczeńską.

1. Młodość i pierwsze lata kapłańskie

Pierwsze wzmianki o parafii w Błoniach koło Łęczycy pochodzą z XIII w. Obecny kościół wybudowany został na początku lat dwudziestych minionego stulecia, a jego budowniczym był, jak już wspomniano, ks. Ferdynand Jacobi. Kościół został konsekrowany w 1923 r. Wchodząc do świątyni, na jednym z lewych filarów można zobaczyć pamiątkową tablicę poświęconą temu kapłanowi. Widnieje na niej napis:

„Ś.P. Ks. Prałatowi Ferdynandowi Jacobiemu, budowniczemu kościoła w Błoniu, który zginął w obozie 25 VIII 1941 r. w Oświęcimiu, wdzięczni Parafianie. Błonie 1987”.

Tablica naścienna w kościele w Błoniu. Fot. ks. M. Jagiełło

Ksiądz Ferdynand Jacobi był łęczycaninem. Urodził się 7 kwietnia 1882 r. w Łęczycy z Ferdynanda i Antoniny z Trauteltów.1 Edukację zaczynał w rodzinnym mieście. Po ukończeniu tutejszego gimnazjum realnego, w 1899 r. wstąpił do seminarium duchownego w Warszawie, które ukończył w 1904 r. Dnia 9 października tego samego roku przyjął święcenia kapłańskie w kościele Świętego Krzyża w Warszawie.2 Sprzyjającą okolicznością do pozostawienia go w nowo powstałej diecezji łódzkiej był fakt przeniesienia ks. Ferdynanda na stanowisko wikariusza do parafii Podwyższenia Świętego Krzyża w Łodzi.3

Ks. Ferdynand Jacobi w młodości. Z zasobów AAŁ

 

Początkowe lata posługi kapłańskiej ks. Ferdynanda to katechizacja. Kuria łódzka wyliczyła jego obowiązki w tym zakresie:

„K.D.Ł. stwierdza, że ks. kanonik Ferdynand Jacobi nauczał religii katolickiej od r. 1907 w następujących szkołach: I. w szkole powszechnej w Tarczynie: od 1 IX 1907 do 1 X 1908 r. […] II. w szkołach miejskich w Brzezinach: od 1 IX 1908 r. do 1 IX 1910 r. III. w . 4-klasowym Zakładzie naukowym żeńskim Berlachowej [?] w Łodzi od 1. IX 1908 do 1 IX 1909 – IV. w b. 4-klas. Zakładzie nauk. Żbijewskiej [?] w Łodzi od 1 IX 1909 r. do 1 IX 1910 r.: V. w szkole powszechnej w Błoniu Łęczyckim od 1 IX 1912 do 1. XII 1916 – VI. W szkołach powszechnych w par. Godzianów od 1 IX 1917 do 1 VI 1921 […]”.4

W wieku zaledwie 25 lat zdobył zaufanie kościoła warszawskiego, dzięki czemu w latach 1907–1908 został rektorem kościoła w Brzezinach pod Łodzią (samodzielnie kierując tą placówką). Tu, podobnie jak na poprzednich parafiach, oddelegowany został głównie do nauczania religii.

Sześć lat po święceniach, 1 lipca 1910 r., otrzymał pierwsze probostwo w Domaniewie,5 a kolejne (1 lipca 1912 r.) w Błoniu,6 cztery kilometry od miejsca urodzenia. W tej parafii Biskup postawił mu zadanie budowy nowego kościoła. Siedemdziesiąt lat później (w 1987 r.) parafianie Błonia na filarze kościoła zawiesili pamiątkową tablicę, na której wyryte zostały wyżej cytowane słowa. Parafianie ci nie wiedzieli, że łódzki arcybiskup Władysław Ziółek 28 czerwca 2006 r., w piśmie do biskupa diecezji bielsko-żywieckiej, wyznaczy ks. Ferdynanda jako jednego z dwunastu Kapłanów-Męczenników, kandydatów na ołtarze.7

Kolejną placówką, gdzie ks. Jacobi stanął przed zadaniem budowy nowego kościoła, była parafia św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Godzianowie. Parafię tę objął 2 grudnia 1916 r.6

2. Praca kapłańska na niwie kościoła diecezjalnego

W 1926 r. kończy się młodzieńczy okres życia kapłańskiego ks. Ferdynanda, polegający na katechizacji i prowadzeniu małych placówek duszpasterskich (miał jednak w tym czasie wiele dokonań o szerokim zasięgu, jak budowa kościoła w Błoniu k. Łęczycy czy w Godzianowie). Jego praca zwróciła uwagę władzy kościoła łódzkiego.

Na początku lat dwudziestych minionego wieku ks. Jacobi obdarowany został wieloma obowiązkami i zaszczytami. Mianowany został m.in. profesorem Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi8, skarbnikiem Kurii,9 sędzią, a później wiceoficjałem Sądu Biskupiego10 i kanonikiem kapituły łódzkiej.11

Już w 1924 r. Biskup łódzki wysłał pismo do Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego [dalej: MWRiOP] w Warszawie, w którym wylicza szczególne zasługi ks. Ferdynanda dla uzyskania kwalifikacji zawodowych w myśl Rozporządzenia MWRiOP z dnia 15 września 1923 (? – ostatnia cyfra nieczytelna): „[…] Jego wykład oparty na gruntownej znajomości przedmiotu i poparty według najnowszych metod nauczania religii osiągnął dobre rezultaty pod względem dydaktycznym i wychowawczym. […] Dlatego pracę ks. Kanonika Ferdynanda Jacobiego uważam za wybitną”.12 Konsekwencją otrzymania tej nominacji jest powierzenie przez władzę duchowną ks. Jacobiemu już w następnym roku wykładów o charakterze metodyczno-wychowawczym w Łodzi13 i Seminarium Nauczycielskim w Zgierzu.14

Wyjątkowa i znacząca nie tylko dla ks. Jacobiego, ale i dla kościoła łódzkiego, była nominacja ks. Ferdynanda „na członka Komisji Mieszanej Konserwatorskiej dla Diecezji Łódzkiej”.15 Siedem lat później ks. Jacobi przesłał w liście informację, że „Konserwator p. Sawicki powiedział mnie, że mam być powołanym na członka Komisji konserwatorskiej miasta ST. Warszawy oraz województwa łódzkiego. Najuprzejmiej proszę Waszą Ekscelencję o decyzję w tej sprawie [w podpisie: „ks. F. Jacobi” i w lewym dolnym rogu pisma odręczne: .]”.16

W listopadzie 1926 r. ks. Ferdynand przenosi się z Łodzi do Piotrkowa Trybunalskiego z zamiarem przygotowania nowej parafii, która terytorialnie miała zostać wydzielona z istniejącej już parafii św. Jacka, do której ks. Ferdynand został posłany jako proboszcz17. Przepracował tam cztery lata (do 10 listopada 1930 r.). W 1927 r., na własną prośbę ks. Jacobi został zwolniony przez Biskupa z kolejnych obowiązków: „Liczne zajęcia, jakimi Przewielebny Ks. Kanonik jest obarczony, szczególnie budowa nowego kościoła, jak również oddalenie od Łodzi, zmusiły mnie do odwołania z obowiązków, jakie Przewielebny Ks. Kanonik dobrowolnie przyjąć zgodził się. Dziękując za dotychczasową pracę w tym kierunku pozostaję oddanym w Bogu”.18

Dwa tygodnie po tej rezygnacji ks. Jacobiego, 11 kwietnia 1927 r., bp Tymieniecki, wyliczając jego zasługi (m.in. wybudowanie dwóch kościołów: „In parochis Godzianów et Błonie ecclesias aedificavit”), prosi papieża Piusa XI o nadanie mu godności Prałata Jego Świątobliwości.19 Stolica Apostolska specjalnym pismem z 11 listopada tegoż roku powiadomiła kurię łódzką, że spełnia prośbę Biskupa łódzkiego, nadając ks. kanonikowi Ferdynandowi Jacobiemu tytuł Prałata Jego Świątobliwości.20 Bp Tymieniecki niezwłocznie (21 listopada tegoż roku) powiadomił o tym nowo mianowanego: „Z radością komunikuję Księdza Prałata, że nadeszło Breve z nominacją na godność Prałata Papieskiego […]”.21

Ks. prałat Ferdynand Jacobi. Z zasobów AAł

W 1928 r. biskup Tymieniecki – w trosce o dobro dusz – erygował parafię Najświętszego Serca Jezusowego w Piotrkowie Trybunalskim. Oczywiście, zwrócił się też do ks. Jacobiego:

 „Zorganizowanie nowej parafii [napisał Biskup] powierzyłem ks. Franciszkowi Psonce. Zawiadamiając o powyższym, wyrażam nadzieję, że Przewielebny Ksiądz Prałat dołoży wszelkich starań, aby dopomóc ks. F. Psonce do zorganizowania nowej placówki duszpasterskiej”.22

Warto przypomnieć, że ks. Ferdynand wybudował już dwa kościoły – w Błoniu k. Łęczycy i w Godzianowie. Dwa lata wcześniej rozpoczął organizowanie nowej parafii, a teraz Biskup powierzył mu troskę o pomoc w utworzeniu kolejnej placówki duszpasterskiej.

Do powyższych zadań Biskup dołożył jeszcze jedno: „Na czas nieobecności Księdza Dziekana Szabelskiego powierzam Przewielebnemu Księdzu Prałatowi spełnianie obowiązków Dziekana Piotrkowskiego”.23

Nie było mu jednak dane dokończyć dzieła budowy kościoła, gdyż Biskup odwołał go ze stanowiska proboszcza parafii św. Jacka w Piotrkowie Trybunalskim w momencie, kiedy powstał wakat na stanowisku rektora łódzkiego seminarium.24 Dotychczasowy rektor tej uczelni, ks. Włodzimierz Jasiński, został mianowany biskupem pomocniczym tarnowskim, wskutek czego biskup Tymieniecki zaproponował ks. Ferdynandowi Jacobiemu objęcie tego stanowiska. Wcześniej zaproponował na to stanowisko „pierwszego jej rektora ks. Jana Krajewskiego, który cztery lata wcześniej złożył rezygnację z prowadzenia go, z uwagi na stan zdrowia. Zarówno Biskup, jak i ks. Krajewski uważali, że jego stan na tyle się poprawił, że będzie mógł podjąć te obowiązki. Niestety, stan zdrowia ks. Krajewskiego w krótkim czasie na nowo uległ pogorszeniu i Biskup zmuszony był szukać innego kandydata. Wówczas postanowił zwrócić się z propozycją objęcia tego urzędu do ks. Jacobiego. Wiedział o tym, że ten wszechstronnie utalentowany i gorliwy kapłan podoła nowym obowiązkom. Nominację na tę funkcję otrzymał 10 października 1930 r.”25

S. Grad, charakteryzując sylwetkę ks. Ferdynanda, wymienia kolejne nominacje: „Jeszcze w tym samym roku, ks. Jacobi otrzymał także szereg funkcji kurialnych: został promotorem sprawiedliwości w łódzkim Sądzie Biskupim, egzaminatorem kapłanów z teologii pastoralnej i liturgiki, wizytatorem nauki religii w publicznych szkołach powszechnych miasta Łodzi oraz członkiem kurialnej Komisji rewizyjnej”.

Dwa lata później ks. Jacobi poprosił o zwolnienie go z funkcji rektora. 14 września 1932 r. biskup Tymieniecki rezygnację przyjął. W łódzkim archiwum diecezjalnym, w aktach osobowych ks. Jacobiego zachowało się pełne życzliwości pismo biskupa Tymienieckiego do ks. Ferdynanda:

„Przed dwoma laty powierzyłem Przewielebnemu Księdzu Prałatowi zaszczytne i jednocześnie najbardziej odpowiedzialne w diecezji stanowisko Rektora Seminarium Duchownego w Łodzi. W trudnych warunkach sprawował Przewielebny Ksiądz Prałat swój urząd. Lecz dzięki wielkim przymiotom jego umysłu i wybitnym zaletom charakteru, instytucja pod Jego kierownictwem ściśle rozwijała się i konsolidowała, panował w niej duch wysoce kościelny, duża karność i atmosfera naukowa. Nastrój ten dawał alumnom wszystkie warunki do wyrobienia się wewnętrznego i nabywania gruntownej wiedzy. Z wielkim przeto żalem przyjmuję prośbę Przewielebnego Księdza Prałata o zwolnienie go ze stanowiska rektora Seminarium Duchownego, dziękując serdecznie za troskliwość i dobro tegoż Seminarium. Wyrażam przekonanie, że Przewielebny Ksiądz Prałat będzie nadal pamiętał o tej instytucji i w razie potrzeby obejmie wykłady z jakiegoś przedmiotu. Jednocześnie mianuję Księdza Prałata proboszczem parafii św. Anny w Łodzi” .

Nominacja na to stanowisko nastąpiła z powodu śmierci dotychczasowego proboszcza, ks. Stefana Krajewskiego, pierwszego rektora łódzkiego seminarium.

Pod koniec charakterystyki drugiego okresu życia ks. Jacobiego zacytujmy ostatni zachowany w aktach osobowych dokument z nim związany, z 7 stycznia 1939 r. Przytoczymy go w całości, aby pokazać, jak bardzo zależało Biskupowi łódzkiemu i Kurii na pracy z ks. Jacobim:

„Zmniejszenie ilości spraw prowadzonych w Naszym Sądzie Biskupim zmusza mnie do zlikwidowania kompletów sądowych, których ilość dzisiaj przekracza potrzeby Diecezji. Biorąc pod uwagę złożoną mi prawie przed rokiem przez Wielebnego Księdza Prałata rezygnację, dzisiaj, gdy uczynić to mogę, zwalniam Go z urzędu Wice-Oficjała z pozostawieniem Go przy urzędzie Sędziego Prosynodalnego. Tym więcej zwolnić go jestem zobowiązany, że niedawno powierzyłem Przewielebnemu Księdzu Prałatowi odpowiedzialny i wymagający wiele oddania się urząd Wice-Postulatora procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożej Wandy Malczewskiej. [Na koniec biskup złożył podziękowania w słowach:] Za obowiązek swój uważam złożyć Przewielebnemu Księdzu Prałatowi wyrazy pasterskiej podzięki za kilkuletnie sprawowanie urzędu Wice-Oficjała, w którym to czasie nie szczędził Przewielebny Ksiądz Prałat pracy i czasu dla dobra Naszego Sądu. Niech Bóg za gorliwość nagrodzi, ja zaś dalszym trudom i pracom Przewielebnego Księdza Prałata całym sercem błogosławię”.26

3. Droga męczeńska

Ostatnią parafią, na którą mianowano ks. Jacobiego, był kościół św. Anny w Łodzi. „Kamień węgielny pod kościół poświęcił 24 maja 1904 r. abp Wincenty Teofil Chościak Popiel. Zakończenie budowy [nastąpiło] w grudniu 1905 r., [kościół został] poświęcony 10 grudnia 1905 r. przez ks. Karola Szmidla, proboszcza parafii Podwyższenia Świętego Krzyża w Łodzi”.27 W tamtym czasie w parafii św. Anny posługiwał proboszcz oraz kilku wikariuszy.

Wybuch II wojny światowej okazał się dramatyczny dla ks. prałata Jacobiego. „Rok 1941 był brzemienny w swych tragicznych skutkach. Zaczęło się w marcu 1941 r., kiedy to w ręce gestapo wpadła tajna drukarnia podziemnego pisma „Pochodnia”. Aresztowano wówczas ks. dr. Jana Warczaka oraz będących z nim w bliskich kontaktach księży z parafii św. Anny w Łodzi – ks. dr Ferdynanda Jacobiego, ks. Teofila Milczarskiego i ks. Wacława Bielińskiego. Zatrzymanych osadzono w więzieniu gestapo przy ul. Sterlinga w Łodzi. Po trwającym kilka tygodni śledztwie wszystkich kapłanów przewieziono do obozów koncentracyjnych: ks. Wacław Bieliński i ks. dr Ferdynand Jacobi znaleźli się w Oświęcimiu, gdzie ponieśli śmierć męczeńską (pierwszy 20 sierpnia 1941 r., drugi 5 dni później); ks. dr Jan Warczak i ks. Teofil Milczarski – po pobycie w różnych obozach – szczęśliwie w 1945 r. doczekali wyzwolenia w obozie koncentracyjnym w Dachau”.28 Autorka wspomnień o męczeńskiej śmierci łódzkich kapłanów mówiąc o eksterminacji polskiego duchowieństwa wymieniła ks. Jacobiego jako z jednego z pierwszych, który zginął w drugim roku wojny: Księży aresztowanych wwiosną 1940 roku i wiosną 1941 roku wywieziono do Auschwitz, a następnie do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Dachau. Wywiezieni do Auschwitz ks. Wacław Bieliński i ks. Ferdynand Jackobi zmarli w sierpniu 1941 roku”.29

Wstrząsającą informację o pobycie ks. Jacobiego w niemieckim obozie w Oświęcimiu i ostatnich dniach życia przekazują Jacewicz i J. Woś:

 „Promienną gwiazdą w oświęcimskiej nocy był ks. prałat Jacobi z Łodzi. Siły opadały z każdym dniem. Wewnętrzne tkanki jelit pękały, naczynia krwionośne otwierały się brocząc nieustannie krwią. Na pytanie, czy odczuwa ból, odpowiadał: <Mogę wytrzymać. Chrystus o wiele więcej wycierpiał>. Ze względu na wielkie boleści każdy przydział jedzenia oddawał innym chorym. Gdy odwiedziłem go następnego dnia, był w agonii. Z całą izbą odmówiłem Ojcze nasz, ZdrowaśWieczny odpoczynek. Ta cicha modlitwa setek cierpiących Polaków zastąpiła mu pogrzeb. Poszedł po nagrodę jako sługa dobry i użyteczny, który w małych rzeczach będąc wierny, nad wielkimi został postawiony”.30

Ci sami autorzy – podobnie jak przy każdym innym nazwisku – podają krótkie informacje, które warto przytoczyć z racji stanowisk zajmowanych przez ks. Ferdynanda:

„Jacobi Ferdynand dr – prał J św., kan honor. Kapituły Łódzkiej, viceoficjał Sądu Biskupiego, b. rektor Sem. Duch. W Łodzi, prob. par. św. Anny w Łodzi. Ur. 7 IV 1882 r. w Łęczycy, świec. kapł. 8 X 1904 r. w Warszawie. Areszt. 8 III 1941 r. i osadzony w więzieniu w Łodzi od 9 VIII 1941 r. w obozie konc. Oświęcim, zginął 25 VIII 1941”.31

Z dokumentów znajdujących się w Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej [dalek: IPN] dowiadujemy się, że z więzienia w Łodzi został odtransportowany 9 sierpnia 1941 r. do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, gdzie otrzymał numer 19 967. Zmarł już 25 sierpnia 1941 r.32

Przypomnijmy, że abp Władysław Ziółek zaliczył ks. Ferdynanda Jacobiego do grona dwunastu kapłanów kościoła łódzkiego jako kandydatów na ołtarze.33

  1. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 68 (nr wewn.) 47, z 22 XII 1922 r.[]
  2. Zob. Elenchus cleri seculari ac regularis Archidioecensis Varsaviensis pro anno Domini 1905, Varsaviae 1905, s. 77. Zob. też: S. Grad, Wyższe Seminarium Duchowne w Łodzi w latach 1921–1940, „Łódzkie Studia Teologiczne” (dalej: ŁST) 1992, t. 1.

    Bezpośrednio po święceniach został skierowany na wikariat do parafii w Słomczynie, gdzie proboszczem był ks. Wincenty Tymieniecki, późniejszy pierwszy biskup diecezji łódzkiej. Opatrzność Boża sprawiła, że po latach właśnie ten ordynariusz łódzki poprosił arcybiskupa Warszawy o inkardynację ks. Ferdynanda do diecezji łódzkiej, na co zgodę wyraził kardynał Aleksander Kakowski, ordynariusz archidiecezji warszawskiej.((Na ten temat zob. m.in.: AAŁ, APK, 79, nr 6147 (to i kolejne pisma posiadają numerację Kościoła Metropolitarnego Warszawskiego) z 18 XI 1921 r., nr 6472 z 19 XI 1921 r. i AAŁ, nr 1257, z 17 XI 1921 r. Zob. też pismo dziękczynne bpa łódzkiego do kard. A. Kakowskiego: nr 1257, z 17 XI 1921 r.[]

  3. Informację o tym można znaleźć w: AAŁ, APK, ks.79, nr 6877, (nr wewn.) 47, z 22 XI 1927.[]
  4. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 2190, z 16 IX 1924 r. Powyższe wyliczenie podano świadomie – aby pokazać placówki, w których pracował ks. Ferdynand. Na temat dalszych nominacji zob. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 4288, (nr wewn.) 83, z 10 VIII 1932 r. i dane z Karty rejestracyjnej, (nr wewn.) 98, z 24 II 1936 r.[]
  5. Zob. Akta Kurii Archidiecezji Warszawskiej (dalej: AAW), APK, sygn. 79, nr 4411, (nr wewn.) 4, z 22 VII 5 VII 1910 r.[]
  6. Zob. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 3240, z 31 VIII 1926 r.[][]
  7. Zob. Kuria Łódzka, Abp-013-751/06, Łódź, z 28 VI 2006 r.[]
  8. Zob. AAŁ, APK, sygn. 79, b.n., b.d.[]
  9. Z tego stanowiska został zwolniony 20 VIII 1926 r. Zob. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 3041, z 20 VIII 1926 r.[]
  10. Mimo zwolnienia z funkcji skarbnika Kurii, nie zwolniono go z funkcji sędziego Sądu Biskupiego, o co prosił. Zob. tamże. O funkcji skarbnika ks. Jacobi napisał też w „Życiorysie” 22 XII 1927 r.: „Do listopada 1926 r. byłem prefektem szkół zawodowych w Łodzi i skarbnikiem Kurii Diecezjalnej”. Zob. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 6877, z 24 XII 1927 r., Kancelaria par. św. Jacka, Piotrków Trybunalski, L. Dz. 522. Warto zwrócić uwagę na datę: 24 grudnia. Sugeruje to, że napisanie tego życiorysu było pilne, skoro datowane jest na wigilię Świąt Bożego Narodzenia. Może było to związane z otrzymaną prałaturą? Wiceoficjałem został mianowany 31 VIII 1932 r., zwolniono go z tej funkcji w 1939 r. Zob. AAŁ, APK, sygn. 79, b.n., z 31 VIII 1932 r. i nr 35, (nr wewn.) 106, z 7 I 1939 r. Zob. też odręczne pismo w tej samej sprawie z tego samego dnia.[]
  11. Więcej informacji o nominacji i rezygnacji z tej funkcji, która zabierała mu szczególnie dużo czasu, zob. poniżej. Z kolei S. Grad wymienia inne funkcje z tego okresu: „W łódzkim seminarium duchownym został ojcem duchownym i profesorem śpiewu liturgicznego i teologii ascetycznej. Ponadto, w kurii biskupiej powierzono mu funkcję skarbnika, oraz został też członkiem komisji konserwatorskiej. Dnia 4 maja 1922 stał się najmłodszym kanonikiem, nowo utworzonej Katedralnej Kapituły Łódzkiej. Wiosną 1926, za zgodą ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego, został mianowany członkiem Komisji Mieszanej Konserwatorskiej dla Diecezji Łódzkiej.”. Zob., S. Grad, Ksiądz Ferdynand Jacobi (1882–1941), ŁST 2006, t. 15, s. 59–68.[]
  12. AAŁ, APK, sygn. 79, nr, 2190, z 27 IX 1924 r.[]
  13. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 1869, z 10 VIII 1925 r.[]
  14. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 2035, z 24 VIII 1925 r.[]
  15. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 989, (nr wewn.) 21, z 2 IV 1926 r. Jest to odpowiedź na prośbę ks. Ferdynanda z 13 kwietnia 1927 r.: „Oddalenie od Łodzi i zajęcia parafialne nie pozwalają mi na spełnianie obowiązków w Kapitule Katedralnej, przeto zrzekam się dobrowolnie beneficjum Kanonika Kapituły Łódzkiej i proszę Waszą Ekscelencję najuprzejmiej o przyjęcie niniejszej rezygnacji”. Zob. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 1799, (nr wewn.) 37, z 13 IV 1927 r. Tymieniecki dopiero 30 listopada tegoż roku powiadomił o tym kapitułę łódzką: „Ks. Kanonik Ferdynand Jacobi w dniu 13/IV r.b. wniósł do mnie piśmienne zrzeczenie się zajmowanej kanonii. Po nadaniu przez Ojca św. ks. Jacobiemu godności Prałata Domowego Jego Świątobliwości, zrzeczenie się z kanonii przyjąłem i zaakceptowałem. Wobec powyższego Ks. Prałat Ferdynand Jacobi przestał być członkiem Kapituły Łódzkiej, o czym Prześwietną Kapitułę zawiadamiam”.[]
  16. Zob. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 6055, (nr wewn.) 65, z 30 XI 1927 r.[]
  17. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 3964, (nr wewn.) 28, z 6 XI 1926 r. oraz nr 4784, 20 XI 1926 r.[]
  18. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 1698, (nr wewn.) 35, z 7 IV 1927 r. W aktach Kapituły Katedralnej odnotowano, że „Ks. prałat Ferdynand Jacobi przestał być członkiem Kapituły Łódzkiej […]”. Nr 2573, z 11 XI 1927 r.[]
  19. Zob. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 1761, z 23 IV 1927 r.[]
  20. Pismo to zostało zarejestrowane w Kurii 18 XI 1927 r. pod nr 5474/1927. Zob. też nr 6054, z 30 XI 1937 r.: „Jego Świątobliwość Papież Pius XI raczył odznaczyć Przewielebnego Księdza Prałata tak wysoką godnością Domowego Prałata”.[]
  21. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 5474, (nr wewn.) 44, z 21 XI 1927 r.[]
  22. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 1259, (nr wewn.) 49, z 21 III 1927 r.[]
  23. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 3397, (nr wewn.) 56, z 12 VIII 1928 r.[]
  24. Zob., P. Zwoliński, Ferdynand Jacobi ks. prałat 1882–1941, [w:] Rektorzy państwowych wyższych uczelni w Łodzi 1945–2005, red. E. Paradowska, Łódź 2005, s. 331.[]
  25. P. Zwoliński, Wyższe Seminarium Duchowne w Łodzi 1921–2001, Łódź 2001, s. 102 (Zostawiono w tym cytacie – podobnie jak w wielu innych – pisownię oryginalną, stąd trzykrotny „stan”). Ksiądz Jacobi znał już pracę w seminarium. Jak pisze ten sam autor: „W 1921 r. skład kadry profesorskiej przedstawiał się następująco: rektor ks. Jan Krajewski […]. Ojciec duchowny ks. kanonik Ferdynand Jacobi wykładał teologię ascetyczną, prowadził zajęcia ze śpiewu i podjął się kierowania chórem seminaryjnym”. Zob. też: S. Grad, Wyższe Seminarium Duchowne…, dz. cyt., s. 9–19. Zostawiono w tym cytacie – podobnie jak w wielu innych – pisownię oryginalną, stąd trzykrotny „stan”.[]
  26. AAŁ, APK, sygn. 79, nr 35, (nr wewn.) 106, z 7 I 1939 r.[]
  27. Archidiecezja Łódzka. Informator [dalej: AŁI 2007] , Łódź 2007, s. 283.[]
  28. M. Budziarek, „Gloria victis”. Martyrologia wykładowców łódzkiego Seminarium Duchownego podczas okupacji hitlerowskiej 1939–1945, ŁST 1992, t. 1, s. 25. Zob. też: http://www.parafia.swietej-anny.pl/index.php?s=7, dostęp 15 IV 2016 r.[]
  29. A. Jagodzińska, NIEZŁOMNI. Wierni Bogu i Ojczyźnie, dz. cyt. s. 31.[]
  30. W. Jacewicz, J. Woś, Martyrologium polskiego duchowieństwa rzymskokatolickiego pod okupacją hitlerowską w latach 1939–1945, Warszawa 1977, z. II , s. 231.[]
  31. Tamże. Zob. też: L. Bujacz, Obóz koncentracyjny w Dachau, Łódź 1946, s. 47. Autor w swojej pozycji podobnie charakteryzował sylwetki współbraci Męczenników obozowych. W pracy L. Bujacza przy nazwisku tego Męczennika znalazła się informacja: „Ks. Jacobi Ferdynand umarł w Oświęcimiu”.[]
  32. Archiwum International Tracing Service Międzynarodowe Biura Poszukiwań (dalej: Archiwum ITS), dok. nr 25496595, dostęp 14 VII 2016.[]
  33. Zob. Kuria Łódzka, Abp-013-751/06, z 28 VI 2006 r.[]